
Salon FIDO — od 2001 roku w tym samym miejscu
Kilka tysięcy psów, jedna rasa w sercu i przekonanie, że dobra fryzura zaczyna się od psa, który czuje się bezpiecznie.
Zadzwoń teraz61 828 91 99
Ćwierć wieku przy jednym stole groomerskim
Prowadzę działalność nieprzerwanie od 2001 roku. Przez ten czas odwiedziło mnie kilka tysięcy psów różnych ras i kundelków. Wiele z nich przychodziło do mnie od szczeniaka — rosły na moich oczach, starzały się, a ich opiekunowie przyprowadzali kolejne pociechy, wiedząc, że są tu bezpieczne.
Moje prace charakteryzuje staranność i uwaga na proporcje fryzury oraz znajomość zarówno wzorców FCI, jak i trendów. Nie spoczywam na laurach — regularnie biorę udział w szkoleniach groomerskich, behawioralnych, kynologicznych i weterynaryjnych, bo ta branża zmienia się szybciej, niż się wydaje.
Moim oczkiem w głowie są pudle, które hoduję i prezentuję na wystawach w różnych krajach. Do ringu przygotowuję również bichony frise, chow chow, szpice niemieckie i inne rasy.
Co proponuję
Kompleksową pielęgnację: rozczesywanie i usuwanie kołtunów, kąpiel, suszenie wraz z układaniem i modelowaniem, trymowanie lub strzyżenie dostosowane do pory roku, potrzeb i możliwości pielęgnacyjnych opiekuna, ewentualnie samą korektę fryzury. Do tego skracanie pazurów, oczyszczanie kanału słuchowego i zabezpieczenie włosa przed nadmiernym kołtunieniem.
W przypadku psów bardzo starych, schorowanych lub nadmiernie lękliwych wykonuję zabiegi podstawowe albo interwencyjne — tyle, ile zwierzę realnie jest w stanie znieść. Spokój i pewność ruchu przy stole sprawiają, że pies czuje się bezpiecznie, a lata doświadczenia realnie zmniejszają ryzyko skaleczenia podczas strzyżenia.
W salonie można też nabyć artykuły pielęgnacyjne, kosmetyki, karmy i przysmaki dla psów — te same, których używam na co dzień przy pracy.
Trymowanie i wyczesywanie — dlaczego to nie to samo co strzyżenie
Trymowanie polega na usuwaniu martwych włosów okrywowych tępym narzędziem. Jest ważne dla zdrowia i kondycji skóry, a odrost po trymowaniu jest mocny, zdrowy i lśniący, w intensywnym kolorze. Trymowany systematycznie pies praktycznie nie gubi sierści. Zabieg jest przeznaczony dla ras szorstkowłosych: westa, foxteriera, teriera walijskiego, airedale teriera, cairn teriera, norwich teriera, teriera australijskiego, wilczarza i sznaucerów.
Wyczesywanie liniejącego podszerstka to również forma trymowania, tyle że wykonywana inną techniką i innymi narzędziami — dotyczy spanieli, seterów, retrieverów i owczarków.
Czyszczenie kanału słuchowego to usuwanie z wnętrza ucha porastających je włosów, które w nieprzewietrzonym kanale sprzyjają rozwojowi bakterii i grzybów.
Sześć rzeczy, które warto zrobić, zanim przyjedziesz
To wskazówki dla opiekunów szczeniąt, ale przydadzą się każdemu psu, który dopiero uczy się salonu.
- Stół i unieruchamianie. Przyzwyczajaj szczeniaka do ustawiania i stania na stole. Delikatnie obejmij podgardle ręką, żeby ustabilizować główkę, nagrodź smakołykiem i pochwal.
- Czesanie od pierwszych dni. Nie zapominaj o partiach trudno dostępnych: brzuchu, łapkach, brodzie i wąsach, pachach i pachwinach. Włos jest prawidłowo wyczesany, gdy przechodzi przez zęby grzebienia o średniej gęstości bez oporu.
- Sucha wanna. Wstawiaj szczeniaka do pustej wanny i tam go nagradzaj — zanim po raz pierwszy pojawi się w niej woda.
- Dźwięk suszarki. Podczas odpoczynku psiaka włącz w jego pobliżu suszarkę. Oswoi się z hałasem, który w salonie jest nie do uniknięcia.
- Łapy, zęby, oczy, uszy. Często dotykaj łapek i brody, zaglądaj w zęby. Masuj dziąsła szczoteczką dla dzieci, a u starszego psa dołóż pastę dla psów — unikniesz chorób przyzębia i usuwania kamienia w narkozie. Pamiętaj o higienie oczu, uszu i okolic odbytu.
- Twój spokój. Wybierając się do fryzjera, bądźmy spokojni. Psy doskonale wyczuwają nasze emocje i udzielają im się lęki oraz obawy właściciela.
I jedna prośba organizacyjna
Umawiaj wizyty z wyprzedzeniem, zwłaszcza w okresie przedświątecznym i wiosennym, kiedy ruch jest największy. Zabiegi na psiakach są czasochłonne i wizyt nie da się „wciskać” — pracujemy z jednym psem naraz i nie skracamy pracy kosztem jego komfortu.
Pytania opiekunów o pielęgnację na co dzień
Przyzwyczajaj go do stania i unieruchamiania na stole — delikatnie obejmij podgardle, żeby ustabilizować głowę, nagrodź smakołykiem i pochwal. Czesz szczeniaka od pierwszych dni w domu, także pod pachami, w pachwinach, na brzuchu, brodzie i wąsach. Wstawiaj go do suchej wanny i tam nagradzaj, a podczas odpoczynku włącz w pobliżu suszarkę, żeby oswoił się z jej dźwiękiem.
Najlepiej krótko po zakończeniu cyklu szczepień, zwykle około czwartego miesiąca życia. Pierwsza wizyta jest krótka i ma charakter adaptacyjny — chodzi o oswojenie ze stołem, dotykiem i dźwiękiem suszarki, a nie o pełną fryzurę.
Rasy o długim, stale rosnącym włosie — codziennie lub co drugi dzień. Rasy z podszerstkiem — kilka razy w tygodniu w okresie liniania. Sprawdzian jest jeden: grzebień o średniej gęstości powinien przechodzić przez sierść aż do skóry bez oporu. Jeśli utyka, kołtun już się tworzy.
Tak, i to bardzo wyraźnie. Psy doskonale wyczuwają emocje człowieka i przejmują jego napięcie — pies odprowadzany nerwowo wchodzi na stół spięty, zanim cokolwiek się zacznie. Spokojne, rzeczowe pożegnanie działa lepiej niż długie uspokajanie.
Zęby warto przyzwyczaić do szczotkowania już u szczeniaka — najpierw masuj dziąsła szczoteczką dla dzieci, później dołóż pastę przeznaczoną dla psów. Ogranicza to ryzyko chorób przyzębia i usuwania kamienia w narkozie. Oczy przemywaj wacikiem nasączonym przegotowaną wodą lub preparatem do tego przeznaczonym, a okolice odbytu utrzymuj w czystości, bo zaschnięty kał powoduje odparzenia.
Z wyprzedzeniem, a szczególnie przed świętami i wiosną, w szczycie liniania — to dwa najbardziej obłożone okresy w roku. Zabiegi na psach są czasochłonne i pracujemy z jednym zwierzęciem naraz, więc wizyt nie da się dokładać w ciągu dnia.

Poznajmy się przy stole groomerskim
Pierwsza wizyta szczeniaka może być krótka i adaptacyjna — powiedz o tym przy umawianiu, dopasujemy zakres.